Policjant z Kozienic odebrał poród

Gdy siedział w radiowozie przed szpitalem usłyszał krzyk kobiety. Reakcja policjanta była natychmiastowa. Wysiadł z samochodu i podbiegł do stojącego na parkingu auta, w którym kobieta zaczęła rodzić. Funkcjonariusz założył rękawiczki i widząc wystającą główkę dziecka, odebrał poród – czytamy w komunikacie kozienickiej policji.

Do tego nietypowego zdarzenia doszło w środę (23 września) wieczorem. St. sierż. Ireneusz Iwańczyk, policjant z Kozienic z ogniwa patrolowo-interwencyjnego wykonywał obowiązki służbowe przed szpitalem w Kozienicach.

– W pewnym momencie usłyszał krzyk kobiety. Natychmiast wybiegł z radiowozu i podbiegł do auta stojącego na parkingu. Tam zauważył mężczyznę z kobietą, która krzyczała, że zaczyna rodzić. Funkcjonariusz założył rękawiczki i widząc wystającą główkę dziecka, odebrał poród. Gdy w pewnym momencie dziecko zaczęło się krztusić, przełożył je na dłoń i klepnął, wtedy chłopiec wydał głos. Policjant przekazał dziecko matce. Po chwili dalszej pomocy udzielili specjaliści ze szpitala w Kozienicach – relacjonuje asp. Ilona Tarczyńska, oficer prasowy KPP Kozienice.

Jak przekazał funkcjonariusz, było to dla niego niesamowite przeżycie. Sam za kilka miesięcy zostanie ojcem i od pewnego czasu czyta książki dotyczące macierzyństwa, co ułatwiło mu odebranie porodu.

– Policjantem jest się zawsze. Jesteśmy po to, by pomagać nawet w takich sytuacjach. St. sierż. Ireneusz Iwańczyk jest tego najlepszym przykładem. Igorowi oraz rodzicom życzymy dużo zdrowia – mówi asp. Tarczyńska.

 

 

inf. asp. Ilona Tarczyńska/fot. KPP Kozienice