Skóra wilka, krem z oleju krokodyla czy śluzu ślimaka. Oto niektóre próby przemytu w grudniu

W grudniu funkcjonariusze lubelskiej Krajowej Administracji  Skarbowej (KAS) zatrzymali towary, które nie mogły trafić do legalnego obrotu. Poza papierosami były to między innymi skóra z wilka, podróbki, bursztyn oraz kosmetyki z jadu pszczół, oleju krokodyla, śluzu ślimaka.

W grudniu funkcjonariusze Lubelskiego Urzędu Celno-Skarbowego udaremnili przemyt ponad 69 tys. paczek papierosów o wartości rynkowej ponad 960 tys. zł. Papierosy ukrywane były przez przemytników głownie w wagonach pociągów towarowych, ale zdarzały się też przemyty w pojazdach ciężarowych czy autobusach.

Przykładowo funkcjonariusze Oddziału Celnego w Dorohusku, podczas kontroli pociągu towarowego wjeżdżającego z Ukrainy, ujawnili 500 paczek papierosów. Nielegalny towar ukryty był w lokomotywie – w skrytce konstrukcyjnej obudowy silnika. Do przemytu przyznali się pracownicy obsługi pociągu. Mężczyźni zostali ukarani mandatami w wysokości po 4330 zł.

Kontrola innego pociągu towarowego na przejściu w Dorohusku zakończyła się natomiast ujawnieniem blisko 2 tys. paczek papierosów. Tym razem miejscem ukrycia kontrabandy były dachy dwóch wagonów.

Z kolei w Terespolu funkcjonariusze tamtejszego Oddziału Celnego, we współpracy z funkcjonariuszami Straży Granicznej, ujawnili 848 paczek nielegalnych papierosów. W tym przypadku przemyt odbywał się również pociągiem towarowym, a papierosy ukryte były w mocowaniu beczki do ostojnicy.

Funkcjonariusze Oddziału Celnego w Hrebennem znaleźli natomiast papierosy w autobusie rejsowym relacji Czerwonograd – Tomaszów Lubelski. Do próby przemytu, ukrytych w dachu pojazdu, 598 paczek papierosów przyznał się kierowca.

Tysiąc paczek papierosów w aucie w powiecie łukowskim

Funkcjonariusze Działu Kontroli Celno-Skarbowej Rynku z Białej Podlaskiej, podczas wspólnej akcji prowadzonej na terenie powiatu łukowskiego z funkcjonariuszami policji z Łukowa, zatrzymali do kontroli samochód osobowy. W wyniku przeszukania w pojeździe ujawnili tysiąc paczek papierosów bez polskich znaków akcyzy oraz niewielkie ilości kokainy. Kierowcą pojazdu był obywatel narodowości armeńskiej. Z uwagi na podejrzenie, iż zatrzymany obcokrajowiec przebywał w Polsce nielegalnie, a dokumenty, którymi się posługiwał mogły być podrobione dalsze czynności w sprawie prowadzą policja i Straż Graniczna.

Niezgłoszona gotówka

W trakcie kontroli jednego z autokarów przekraczających granicę w Hrebennem funkcjonariusze znaleźli znaczną ilość gotówki. W kokpicie pojazdu ukrytych było: blisko 150 tys. PLN, prawie 40 tys. EUR, 1,5 tys. GBP oraz ponad 97 tys. HUF. Obywatel Ukrainy, do którego należała ujawniona gotówka, za niedopełnienie obowiązku zgłoszenia na granicy państwa środków płatniczych został ukarany mandatem w wysokości 3 tys. złotych.

Z kolei funkcjonariusze Oddziału Celnego Drogowego w Terespolu wraz z funkcjonariuszami Straży Granicznej ujawnili w osobowym mercedesie 37 tys. EUR. O zgłoszeniu przewożonej w bagażu gotówki „zapomniał” 50-letni obywatel Rosji. Mężczyzna został ukarany mandatem w wysokości 500 zł.

Krajowa Administracja Skarbowa przypomina, że osoby przekraczające granicę mają obowiązek zgłaszać wwożone do kraju lub wywożone za granicę środki płatnicze, jeżeli ich równowartość przekracza 10 tys. euro. Należy to zrobić w formie pisemnej, a wypełnioną deklarację złożyć u funkcjonariusza Służby Celno-Skarbowej lub Straży Granicznej.

Skóra wilka i kremy z jadu pszczelego

Funkcjonariusze Oddziału Celnego Drogowego w Terespolu w kontrolowanym samochodzie, znaleźli wyprawioną skórę zwierzęcia. Okazało się, że jest to skóra wilka szarego, objętego Konwencją o międzynarodowym handlu dzikimi zwierzętami i roślinami gatunków zagrożonych wyginięciem (Konwencją Waszyngtońską – CITES). Kierowca pojazdu, 40-letni mieszkaniec Niemiec, tłumaczył, że skórę kupił na bazarze w Rosji na własny użytek. Podróżny nie posiadał odpowiednich dokumentów na jej legalny przewóz przez granicę.

Z kolei funkcjonariusze Oddziału Celnego w Hrebennem podczas kontroli autokaru – w koszu na śmieci, poduszce i bagażu – ujawnili preparaty zawierające wyciągi z gatunków chronionych konwencją CITES. W sumie znajdowało się tam 112 kremów, w składzie których znalazły się m.in. jad pszczeli, żółć niedźwiedzia czy śluz ślimaka.

Również w Hrebennem, w bagażu podróżującego samochodem osobowym obywatela naszego kraju, funkcjonariusze znaleźli 200 tabletek z ekstraktem z konika morskiego.

Z kolei w Oddziale Celnym Pocztowym funkcjonariusze podczas kontroli przesyłki z Singapuru natrafili na kosmetyki zawierające w składzie olej z krokodyla.

Bursztyny i podróbki znanych marek

W ubiegłym miesiącu funkcjonariusze KAS z Oddziału Celnego w Hrebennem ujawnili podrobione towary oraz bursztyn. Opakowania, paski i szale z logo znanych światowych marek funkcjonariusze znaleźli w bagażu kierowcy samochodu osobowego. Mężczyzna nie przyznał się do własności ujawnionych towarów. Wyjaśnił, że przewoził je na prośbę innej osoby. Podrobione towary miały trafić do Warszawy.

Z kolei podczas kontroli innego samochodu osobowego, również  w bagażu, funkcjonariusze ujawnili ponad 1,3 kg bursztynu. Nieobrobione bryły różnej wielkości próbował przemycić 30-letni mężczyzna.

Na przejściu drogowym w Terespolu funkcjonariusze trafili natomiast na sporą kolekcję płyt CD. W bagażu podręcznym kierującego autokarem mieszkańca Brześcia znajdowało się 141 płyt CD z nagraną muzyką, 374 książeczki informacyjne oraz 378 okładek do płyt. Mężczyzna okazał się prawdziwym melomanem – wyjaśnił bowiem, że płyty kupił w Brześciu na własny użytek.

Podczas prześwietlania pojazdu funkcjonariusze obsługujący stanowisko RTG w Hrebennem zwrócili uwagę na obszar pomiędzy zbiornikiem paliwa a podłogą na wysokości foteli. Jak się okazało doświadczenie nie zawiodło. W wytypowanym miejscu funkcjonariusze znaleźli ukryte termometry rtęciowe.

/inf., fot. KAS/