Parczew: Ratownicy medyczni zatrzymali pijanego kierowcę

50-latek jechał oplem całą szerokością drogi i utrudniał w ten sposób transport załodze karetki pogotowia. Na widok zbliżającego się patrolu policji pijany 50-latek próbował uciekać pieszo ale został szybko zatrzymany.

Do zdarzenia doszło w czwartek, 19 listopada w godzinach popołudniowych w miejscowości Tyśmienica (gmina Parczew). Do dyżurnego parczewskiej komendy zadzwonił mężczyzna, który poinformował, że przed chwilą zatrzymał kierowcę opla zafira, który najprawdopodobniej jest pijany.

Na miejscu okazało się, że zgłaszającym jest jeden z ratowników Pogotowia Ratunkowego. Z relacji mężczyzn wynikało, że kierowca opla zafira jechał całą szerokością jezdni. Podejrzewając, że może być nietrzeźwy uniemożliwili mu dalszą jazdę.

W trakcie zatrzymania okazało się, ze kierowca opla jechał z pasażerem. Na widok przybyłych na miejsce policjantów jeden z mężczyzn zaczął uciekać w stronę lasu. Po krótkim pościgu został zatrzymany. Okazał się nim być 50-letni kierowca opla. Jak wykazało badanie alkomatem podejrzenia zgłaszających ratowników potwierdziły się. Kierowca prowadził swoje auto mając prawie 2 promile, a 45-letni pasażer ponad 2 promile alkoholu w organizmie. Ponadto okazało się , że kierowca nie posiada uprawnień do kierowania pojazdami.

/inf.st. sier. Anna Kopeć/fot.poglądowe/