Koronawirus w urzędzie w Dęblinie? Burmistrz wyjaśnia

Burmistrz Miasta Dęblin, Beata Siedlecka zapewnia, że wśród pracowników Urzędu Miasta w Dęblinie nie stwierdzono zakażenia koronawirusem. Zmiany jakie wprowadzono w funkcjonowaniu urzędu mają zapobiec ewentualnemu sparaliżowaniu pracy magistratu w przypadku, gdyby doszło do stwierdzenia zachorowań.

– Po “Lotnisku” chodzą słuchy, że w Urzędzie Miasta jest ktoś zakażony koronawirusem i urząd będzie zamknięty. Czy to prawda? – pyta nasz czytelnik (imię i nazwisko do informacji redakcji).

– Dementuję te doniesienia. W urzędzie nie ma żadnego przypadku zakażenia koronawirusem – zapewnia Beata Siedlecka, Burmistrz Miasta Dęblin. – Aczkolwiek wiemy, że przypadki zachorowań zdarzyły się w Rykach a mieszkańcy naszych miast się mieszają. Dlatego w minionym tygodniu ponownie wprowadziliśmy zmianowość pracy – informuje. – Chodzi o to żeby spokojnie przeprowadzić wybory, gdyby się coś miało u nas zadziać. Nie chcemy, żeby doszło do tego, że 28 czerwca lub 12 lipca urząd był sparaliżowany, żeby to (ewentualne zakażenia, przyp.red.) zdezorganizowało nam pracę. Dlatego stworzyliśmy dwa zespoły. Jeśli doszłoby do tego, że jeden zespół będzie wyłączony to drugi będzie normalnie pracował. Także te działania podjęliśmy z uwagi na zbliżające się wybory – wyjaśnia Beata Siedlecka.

Otwarcie urzędu dla petentów w lipcu

W tym momencie wewnątrz budynku magistratu trwa jeden z etapów modernizacji.

– Dopóki trwają prace na korytarzach, to raczej mieszkańcy nie będą mogli wejść do środka. Chodzi o ich bezpieczeństwo. Także u nas urząd jeszcze na razie nie będzie zupełnie otwarty dla petentów. Myślę, że będzie to możliwe około połowy lipca – mówi burmistrz.